poniedziałek, 8 maja 2017

Recenzja "Dręczyciel" Penelope Douglas

Tytuł: "Dręczyciel"
Autor: Penelope Douglas
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 15 lutego 2017
Liczba stron: 305
Moja ocena: 5/6







Tate i Jared znają się od dzieciństwa i zawsze byli sobie niezwykle bliscy. Dziewczynie zawsze wydawało się, że łącząca ich przyjaźń przetrwa wszelkie przeciwności losu oraz będzie trwać wiele lat. W pewne wakacje Jared postanawia spędzić wakacje u swojego ojca, z którym nie utrzymywał wcześniej kontaktu. Chłopak wraca jednak od niego zupełnie odmieniony i w pod żadnym względem nie przypomina już człowieka, jakim był kiedyś. Z dnia na dzień jego zachowanie w stosunku do Tate diametralnie się zmienia i bez żadnego wyraźnego powodu zaczyna dręczyć dziewczynę. Dziewczyna nigdy nie podejrzewała, że chłopak którego zawsze uważała za najlepszego przyjaciela może zadać jej tak wiele bólu. Co tak naprawdę wydarzyło się w wakacje? Oraz dlaczego chłopak wydaje się szczerze nienawidzić Tate?

„Byłeś moją burzą, moją chmurą gradową, moim drzewem w ulewie. Kochałam te wszystkie rzeczy i kochałam ciebie. Ale teraz? Jesteś jak pieprzona susza. Myślałam, że palanci jeżdżą tylko niemieckimi samochodami, ale okazało się, że dupki w Mustangach też mogą zostawić blizny.”

Jared nigdy nie miał łatwego startu w życiu i już od najmłodszych lat musiał mierzyć się z wieloma trudnościami. Jego matka miała poważny problem z alkoholem i nigdy nie poświęcała mu odpowiednio dużo uwagi. Nic nie było jednak w stanie przygotować go na to, co los trzymał dla niego w zanadrzu. Tamte wakacje bezpowrotnie oddarły go ze wszelkiej beztroski oraz odcisnęły na nim ogromne piętno. Całe szczęście wyparowało z jego życia jak za dotknięciem magicznej różdżki i chłopak nie potrafił już być tą osobą, co kiedyś. W jednej chwili z pogodnego czternastolatka Jared przeobraził się w prześladowcę, który za wszelką cenę pragnie uczynić z życia Tate prawdziwe piekło. Czy chłopakowi uda się zapanować nad ogarniającym go mrokiem?

„Wczoraj trwa wiecznie. Jutro nigdy nie nadejdzie dla ciebie...”

Tate ucieka na rok do Paryża, dzięki czemu choć na chwilę może uwolnić się od nieustających upokorzeń, jakich doznawała ze strony Jareda. Po powrocie w rodzinne strony dziewczyna nie zamierza już być tą potulną oraz zaszczutą dziewczynką, jaką była kiedyś. Tate odnalazła w końcu w sobie odwagę, by stawić czoła swojemu prześladowcy oraz odpłacić mu pięknym za nadobne. Pełna determinacji postanawia raz na zawsze wyjaśnić wszystkie niejasności oraz zamknąć ten niezwykle bolesny rozdział w jej życiu. Jakich tajemnic Jared tak pilnie strzeże? Czy pomimo wszystkiego uda im się kiedykolwiek zakopać topór wojenny oraz odzyskać to, co kiedyś ich łączyło? Jak zakończy się ta historia?

„Płakałam przez ciebie już niezliczoną ilość razy - uniosłam ku niemu powoli środkowy
palec i zapytałam.
- Wiesz co to jest?- poklepałam środkowym palcem kąt mego oka.
- To ja,ocierająca ostatnią łzę, jaką dostaniesz.”

„Dręczyciel” to książka obok której po prostu nie można przejść obojętnie! Stworzona przez autorkę historia uzależnia już od pierwszej strony i nie pozwala o sobie zapomnieć przez bardzo długi czas. To, co najbardziej urzekło mnie w tej opowieści to niezwykli bohaterowie, dzięki którym czytelnik nie może się nudzić choćby przez chwilę. Ich ciągłe docinki oraz przepychanki niejednokrotnie wywołują szeroki uśmiech na twarzy oraz dostarczają ogromnej rozrywki. Czytanie tej książki można porównać do jazdy bez trzymanki. Gdy już nam się wydaje, że wszystko wraca na odpowiednie tory, wydarzenia przyjmują niespodziewany obrót.


Autorka zdecydowanie potrafi budować napięcie, przez co czytelnik choćby na chwilę nie może oderwać się od tej książki. Muszę przyznać, że z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, dzięki którym bardzo mile spędziłam wolne popołudnie. Historia Tate oraz Jareda jest pełna mroku, pożądania oraz starannie skrywanych tajemnic, które w połączeniu tworzą prawdziwą mieszankę wybuchową. Autorka pokazuje, jak cienka potrafi być czasami granica pomiędzy miłością, a nienawiścią oraz zmusza czytelników do głębszej refleksji. Na takie książki zdecydowanie warto czekać. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu


Strona wydawnictwa: KLIK!