środa, 17 maja 2017

Recenzja "Dwie świątynie" Mateusz Bajas

Tytuł: "Dwie świątynie"
Autor: Mateusz Bajas
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 12 grudnia 2016
Liczba stron: 310
Moja ocena: 5/6







Marcin to urodzony człowiek sukcesu, który już od najmłodszych lat cechował się ogromną ambicją oraz determinacją. Mężczyzna wychowywał się w dość zamożnej rodzinie, która wspierała go prawie na każdym kroku oraz umożliwiła mu otrzymanie bardzo dobrego wykształcenia. Pomimo tego, że Marcin otoczony był w dzieciństwie miłością oraz troską, mężczyzna nie potrafi w swoim dorosłym życiu obdarzyć kogoś głębszym uczuciem, ani nawiązać bliższych relacji. Dla niego zawsze najważniejsza była jego kariera, a głównym celem życiowym stało się zdobycie sławy oraz pieniędzy. Wkrótce mężczyzna otrzymuje szansę na podpisanie wartego wiele milionów kontraktu, który okazuje się punktem zwrotnym w jego życiu. Jednak czy Marcinowi uda się osiągnąć upragniony sukces? Jak wiele mężczyzna będzie musiał jeszcze poświęcić, by spełnić swoje marzenia?

„Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz.”

Piotrek urodził się w łódzkich slumsach w dość ubogiej rodzinie, której ledwo co udaje się wiązać koniec z końcem. Chłopak mieszka wraz z rodziną w starej oraz nieco zrujnowanej kamienicy, która nie oferuje zbyt wielu dogodności oraz znajduje się w bardzo nieciekawej okolicy. Piotrkowi udaje się od czasu do czasu znaleźć jakąś dorywczą pracę, dzięki której choć odrobinę może wspomóc finansowo rodzinę. Największą pasją chłopaka od wielu lat jest hip-hop, który towarzyszy mu na każdym kroku. Piotrek wykorzystuje prawie każdą chwilę na szlifowanie swojego talentu oraz skrycie marzy o zaistnieniu na rynku muzycznym. Pewnego dnia los zsyła mu ogromną szansę, która może całkowicie odmienić jego życie. Czy chłopakowi starczy odwagi, by ją wykorzystać?

„Rap nie pyta, skąd i kim jesteś, rap pyta, czy masz umiejętności i determinację.”

Pewnego dnia za sprawą przypadku drogi Marcina oraz Piotrka przecinają się. Wydawałoby się, że dzieli ich dosłownie wszystko – status, wykształcenie, majątek, czy też warunki w jakich żyją. Łączy ich jednak jedno – oboje otrzymują szansę na osiągnięcie sukcesu oraz tym samym spełnienie swoich największych marzeń. Zdobycie sławy oraz pieniędzy niesie ze sobą jednak pewne zagrożenia, z którymi zarówno Marcin jak i Piotrek będą musieli się zmierzyć. Czy pomimo wszystkiego uda im się pozostać sobą? Jak zachowa się każde z nich, gdy na horyzoncie pojawi się upragniony sukces? Czy w najtrudniejszych chwilach w ich życiu znajdzie się osoba, która wskaże im właściwą drogę oraz przypomni, co tak naprawdę się liczy?

„Każdy z nas chciałby w życiu zajmować się tym, co kocha. Budzić się każdego poranka, nie po to, żeby iść do pracy i sprzedawać swój czas za zawsze zbyt niską stawkę, ale po to, żeby rozwijać samego siebie i spełniać się we własnym życiu.”

Książka „Dwie świątynie” Mateusza Bajasa to pozycja obok której zdecydowanie nie można przejść obojętnie. Kreacja głównych bohaterów stoi na naprawdę bardzo wysokim poziomie i muszę przyznać, że z ogromnym zainteresowaniem śledziłam ich losy. Z jednej strony czytelnik poznaje historię Marcina – bogatego, dobrze wykształconego oraz pełnego ambicji biznesmena, którego na co dzień luksus otacza z każdej strony. Z drugiej strony mamy możliwość zagłębienia się w losy Piotrka – biednego oraz wychowującego się w łódzkich slumsach chłopaka, dla którego muzyka jest całym jego życiem. Stworzenie tak kontrastowych bohaterów okazało się bardzo ciekawym zabiegiem, który idealnie sprawdził się w tej opowieści.


Większość wydarzeń rozwija się dość powoli i raczej nie znajdziemy w tej książce nagłych zwrotów akcji, ani przyprawiających o szybsze bicie serca zdarzeń. Nie znaczy to jednak, że czytelnik podczas czytania tej książki jest skazany na nudę – powiedziałabym raczej, że wręcz przeciwnie. „Dwie świątynie” to niezwykle inspirująca pozycja, która prawie na każdym kroku zmusza nas do głębszej refleksji oraz do odpowiedzenia sobie na pytanie: Co tak naprawdę liczy się w naszym życiu? Autor pokazuje jak sława oraz pieniądze mogą odmienić człowieka oraz doprowadzić do jego bolesnego upadku. Nie mogę nie wspomnieć również o pięknej okładce, która idealnie pasuje do tej historii. Książkę jak najbardziej polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Strona wydawnictwa: KLIK!
Fanpage wydawnictwa: KLIK!