wtorek, 7 lutego 2017

Przedpremierowa recenzja "Najdłuższa noc" Marek Bukowski, Maciej Dancewicz





Tytuł: "Najdłuższa noc"
Autor: Marek Bukowski, Maciej Dancewicz
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 382
Data wydania: 15 lutego 2017
Moja ocena: 5/6









Jest rok 1904. W Krakowie na Platanach zostaje znaleziona brutalnie zamordowana kobieta, której przez brak jakichkolwiek dokumentów policja nie może zidentyfikować. Po kilku miesiącach dochodzi do kolejnego makabrycznego odkrycia, które wstrząsa całym miastem. Wszystko wskazuje na to, że w mieście grasuje seryjny morderca, który za swoje ofiary wybiera sobie kobiety, które potem brutalnie okalecza. Brak jakichkolwiek dowodów oraz poszlak sprawia, że śledztwo stoi w miejscu, a nastroje w Krakowie stają się coraz bardziej niepokojące. Wszystkich paraliżuje strach i nikt nie może już czuć się bezpieczny w tym mieście. Wydłubane oczy, odcięta głowa oraz spalone ciała to dopiero początek i wszystko wskazuje na to, że morderca nie zamierza tylko na tym poprzestać. Czy policji uda się uwolnić Kraków od tego niezwykle okrutnego zabójcy?


„ - Zło zapanowało nad światem. Zło odrodziło się, jak demon strącony na dno szeolu.”

W tym samym czasie trzydziestoletni Jan płynie na statku „Legion” do portu na Madagaskarze. Mężczyzna opuścił dom kilka lat temu i od tamtego czasu nie utrzymuje prawie żadnego kontaktu ze swoimi rodzicami. Wszystko to za sprawą pewnej tragedii, która już na zawsze naznaczyła życie Jana oraz zmusiła do ciągłej wędrówki. W wyniku pewnych tragicznych okoliczności mężczyzna opuścił swoje rodzinne miasto oraz kochającą rodzinę i całkowicie skupił się swojej pracy na statku. Całe życie mężczyzny wywraca się do góry nogami gdy pewnego dnia na statku otrzymuje wiadomość o nagłej śmierci jego matki. Jan natychmiast wraca do Krakowa i wszystko wskazuje na to, że mężczyzna po raz kolejny będzie musiał stawić czoła swojej przeszłości oraz odkryć, co tak naprawdę stoi za tajemniczą śmiercią jego matki…

„ – Wszystko, co wskazuje na prawdę, prowadzi do niej…”

Jan na wieść o makabrycznych morderstwach dokonanych w jego rodzinnym mieście rusza tropem zbrodniarza. Czy to możliwe żeby śmierć jego matki była w jakikolwiek sposób powiązana z brutalnymi okaleczeniami kobiet? Mężczyzna za wszelką cenę pragnie odkryć tożsamość zabójcy i wraz z pomocą przyjaciół rozpoczyna swoje własne śledztwo. To, co Jan odkrywa całkowicie burzy wszelkie jego wyobrażenia i wszystko wskazuje na to, że cała ta sprawa jest jeszcze bardziej zawiła i skomplikowana, niż wcześniej mu się wydawało. Mężczyzna musi zagłębić się w przestępczą działalność Krakowa oraz odkryć znaczenie tajemniczej religijnej symboliki, która może mieć coś wspólnego z dokonanymi morderstwami. Czy Jan rozwikła zagadkę? Czy mężczyźnie uda się w końcu zamknąć rozdział ze swojej przeszłości oraz pozwoli sobie w końcu na odrobinę szczęścia?

„ – […] Młodość jest po to, żeby patrzeć i uczyć się. […] – Rzecz w tym – odpowiedział ojciec – co z tym doświadczeniem wziętym z szerokiego świata zrobisz…”

„Najdłuższa noc” to kryminał napisany z prawdziwym rozmachem i muszę przyznać, że zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie. To, co najbardziej zauroczyło mnie w tej książce to niesamowity klimat, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata oraz pozwala choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Początek XX wieku to okres ogromnego rozwoju, kiedy następuje rozkwit nie tylko sztuki, ale także techniki. To również czas, kiedy kobiety zaczęły powoli walczyć o swoje prawa i nie akceptowały roli narzuconej im przez innych. Oprócz ciekawego tła całej tej historii bardzo podobali mi się bohaterowie, którzy są bardzo dobrze wykreowani i niezwykle różnorodni. Jan to zdecydowanie jedna z najbardziej intrygujących postaci i z ogromnym zaciekawieniem śledziłam jego losy.

 Autorzy bardzo dobrze poprowadzili całą tą historię i czytelnik do ostatniej strony nie był pewny, jak wszystko to się skończy. Powolne odsłanianie kolejnych kart budowało ogromne napięcie, dzięki czemu czytelnik nie może oderwać się od tej pozycji choćby na chwilę. Samo zakończenie jest jednym z najlepszych fragmentów tej książki i zdecydowanie zmusza nas do głębszej refleksji oraz zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę taki obrót spraw oznacza. Książka inspirowana jest wydarzeniami z kryminalno-kostiumowego serialu Belle Epooque, który wiosną będziemy mogli oglądać na stacji TVN. Będzie to zaledwie dziesięć odcinków, jednak i tak jestem ogromnie podekscytowana, że coś takiego powstanie. Książkę naprawdę bardzo gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu



Poniżej znajdziecie zwiastun filmu "Belle Epoque"