środa, 22 lutego 2017

Recenzja "It ends with us" Colleen Hoover



Tytuł: "It ends with us"
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Atria Books
Data wydania: 2 sierpnia 2016
Liczba stron: 384
Moja ocena: 6/6 !







Lily nigdy nie miała w życiu lekko i już jako mała dziewczynka była świadkiem wielu traumatycznych wydarzeń, które na zawsze naznaczyły jej życie oraz pozostawiły po sobie jedynie ból oraz cierpienie. Dorastanie w domu pozbawionym jakiegokolwiek bezpieczeństwa było dla niej bardzo trudnym rozdziałem w życiu. Pomimo wszelkich trudności dziewczynie udało się skończyć college i przeprowadzić się do Bostonu, który otwierał przed nią wiele możliwość i gwarantował uwolnienie się od demonów przeszłości. Wkrótce Lily udaje się spełnić swoje największe marzenie i wszystko wskazuje na to, że dziewczyna zostawiła w końcu złe wspomnienia za sobą. Jednak przed czym Lily tak naprawdę ucieka? Co spowodowało, że dziewczyna tak bardzo nienawidzi swojego domu rodzinnego?

“There is no such thing as bad people. We’re all just people who sometimes do bad things.”

Pewnego wieczoru zaraz po pogrzebie ojca Lily dziewczyna spotyka Ryle’go, który w jednej chwili wywraca jej życie do góry nogami. Żadne z nich nie podejrzewało, że to przypadkowe spotkanie może odcisnąć na nich aż taki ślad oraz rozpocząć nowy rozdział w ich życiu. Mężczyzna jest neurochirurgiem i całe swoje życie podporządkowuje swojej pracy, która jest dla niego najważniejsza. Ryle nigdy nie przypuszczał, że na jego drodze stanie kiedyś dziewczyna, dla której będzie w stanie stracić głowę oraz złamać wszystkie swoje zasady. Z biegiem czasu pomiędzy Lily, a nowo poznanym mężczyzną wybucha ogromna namiętność, nad którą żadne z nich nie potrafi zapanować.

“All humans make mistakes. What determines a person's character aren't the mistakes we make. It's how we take those mistakes and turn them into lessons rather than excuses.”

Ich sielanka nie trwa jednak długo i wystarczyło pięć minut, by Lily zaczęła podważać wszystko to, co tak naprawdę wie o mężczyźnie. Niechciane wspomnienia oraz bolesne wydarzenia z przeszłości zaczynają powracać do dziewczyny i wszystko wskazuje na to, że Lily będzie musiała w końcu stawić czoła swoim problemom. Gdy na jej drodzy po raz kolejny staje Atlas – jej pierwsza prawdziwa miłość, wszystko jeszcze bardziej się komplikuje. Jego nagłe pojawienie się stawia pod znakiem zapytania wszystko to, co Lily udało się do tej pory zbudować. Już wkrótce dziewczyna stanie przed najtrudniejszym wyzwaniem w całym jej życiu i będzie musiała wybrać pomiędzy tym, czego pragnie jej serca, a tym co podpowiada jej zdrowy rozsądek. Jaki będzie wynik tego starcia?

“Just because someone hurts you doesn't mean you can simply stop loving them. It's not a person's actions that hurt the most. It's the love. If there was no love attached to the action, the pain would be a little easier to bear.”

Książki Colleen Hoover jeszcze nigdy mnie nie zawiodły i wiele z nich jest moimi ulubionymi pozycjami, po które bardzo często sięgam, gdy mam gorsze dni. Autorka sama przyznała, że „It ends with us” jest książką nieco inną od reszty jej twórczości oraz porusza problemy bliskie jej sercu. Po takim wyznaniu nie mogłam się oprzeć pokusie i jak najszybciej zabrałam się za czytanie tej książki. Czy było warto? Zdecydowanie TAK! Colleen Hoover nie zawodzi swoich czytelników i po raz kolejny stwarza niepowtarzalną historię, o której nie można tak szybko zapomnieć. Opis tej książki jest niepozorny, ponieważ po jego przeczytaniu wydaje się, że będzie to jakaś lekka historia z historią miłosną w tle. Nic bardziej mylnego!


Autorka serwuje nam niezwykle poruszającą oraz skłaniającą do głębokiej refleksji opowieść, od której nie można oderwać się choćby na chwilę. Colleen Hoover zabiera nas w niezapomnianą podróż, podczas której wraz z główną bohaterką musimy stawić czoła wielu bolesnym wspomnieniom oraz zdecydować, jak wiele można poświęcić w imię miłości. Na takie książki zdecydowanie warto czekać! Książka niestety nie została jeszcze wydana w Polsce, ale jestem pewna, że wkrótce możemy oczekiwać premiery tej pozycji również u nas. Zachęcam do sięgnięcia po „It ends with us” w oryginale, ponieważ jest napisana naprawdę bardzo prostym oraz zrozumiałym językiem, przez co nie powinna sprawiać większych trudności w odbiorze oraz zrozumieniu.

Jesteście zainteresowani?