piątek, 17 lutego 2017

Recenzja "Koszmar Morfeusza" K.N. Haner

Tytuł: "Koszmar Morfeusza"
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 7 lutego 2016
Seria: Mafijna miłość, tom II
Liczba stron: 388
Moja ocena: 5/6






Wiele zmieniło się od momentu, kiedy Cassandra Givens przeprowadziła się do Miami, by zacząć nową pracę jako projektantka wnętrz w pewnej prestiżowej firmie. Jeden wypad do ekskluzywnego klubu wraz z przyjacielem całkowicie zmienił jej życie oraz wywrócił wszystko do góry nogami. To właśnie tam poznała tajemniczego oraz niezwykle seksownego Adama, który przedstawił się jej jako Morfeusz oraz złożył niezwykle kuszącą propozycję. Jednonocna przygoda przeradza się jednak w coś znacznie bardziej poważnego i zarówno Cassandra jak i mężczyzna nie są w stanie zaprzeczyć, że połączyło ich coś więcej niż tylko zwykły seks. Już wkrótce pomiędzy nimi wybucha ogromna namiętność, nad którą w żaden sposób nie są w stanie zapanować…

„Pokochałam mężczyzną, który jest dla mnie zgubą.”


Adam skrywa jednak przed kobietą wiele tajemnic, a jego świat jest wypełniony mrokiem, od momentu kiedy został wciągnięty do pewnej niezwykle niebezpiecznej organizacji. Adam musiał porzucić wszelkie swoje marzenia oraz ideały, a  jego życie w jednej chwili zostało całkowicie podporządkowane pewnym niezwykle bezwzględnym zasadom, których złamanie może kosztować życie nie tylko jego, ale także najbliższych mu osób. Mężczyzna za wszelką cenę stara się ukryć swój związek z Cassandrą oraz ocalić ją przed ludźmi, którzy posuną się do wszystkiego, żeby osiągnąć swój cel oraz ukarać każdego, kto ośmieli się im przeciwstawić. Już wkrótce Adam stanie przed niezwykle trudnym wyborem, od którego może zależeć nie tylko jego związek z ukochaną, ale być może także jej życie…

„I tak:  będąc z nim, wiele ryzykuję, ale jeśli odejdę, stracę coś, na co tak długo czekałam. Coś, na czym najbardziej mi zależy. Stracę miłość swojego życia.”  

Cassandra nigdy nie podejrzewała, że jakikolwiek mężczyzna będzie potrafił aż tak bardzo wstrząsnąć jej światem. Miłość Adama oraz kobiety kwitnie, pomimo czającego się na każdym kroku niebezpieczeństwa. Cassandra za wszelką cenę pragnie uratować ukochanego oraz wyrwać go z pod wpływu pewnej niezwykle niebezpiecznej organizacji, która może zniszczyć wszelkie nadzieje zakochanych na wspólną oraz szczęśliwą przyszłość. Jak wiele kobieta będzie w stanie poświęcić, żeby uratować ich związek? Do czego kobieta się posunie, żeby ocalić mężczyznę nie tylko przed organizacją, ale także przed samym sobą? Czy Cassandra będzie potrafiła się odnaleźć w świecie mrocznych fantazji, które bardzo szybko mogą przerodzić się w jej największy koszmar?

„ […] urządził z mojego życia piekło, odebrał mi godność i szacunek do samej siebie, a mimo wszystko go kocham. Kocham go nad życie, jednocześnie go nienawidząc.”

„Sny Morfeusza” były bardzo ciekawym rozpoczęciem całej serii i muszę przyznać, że z ogromną niecierpliwością czekałam na moment, kiedy będę mogła poznać dalsze losy bohaterów. Jednak czy autorce udało się utrzymać wysoko postawioną poprzeczkę oraz spełnić oczekiwania swoich czytelników? Historia Cassandy oraz Adama jest pełna wzlotów oraz upadków i muszę przyznać, że przy tej dwójce naprawdę nie można się nudzić. Autorka zabiera nas w niezwykłą podróż do świata pełnego pożądania oraz najbardziej mrocznych fantazji, od którego naprawdę ciężko się uwolnić. Czytanie tej książki to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, z którego ani na chwilę nie chce się wysiąść.


Zachowanie głównej bohaterki niejednokrotnie wprawiało mnie w osłupienie i czasami ciężko było mi nie westchnąć z rezygnacji z powody jej lekkomyślnych decyzji. Z drugiej strony jej sytuacja jest naprawdę niezwykle trudna, a brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony jej bliskich musi być dla niej bardzo bolesny. Mimo, że nie do końca jestem w stanie zrozumieć postępowanie tej postaci, to i tak jestem ciekawa, czy w następnym tomie Cassandra wyciągnie jakąś lekcję z tego wszystkiego, co ją spotkało. Dzięki tej książce choć na chwilę mogłam oderwać się od rzeczywistości oraz przenieść do zupełnie innego, mrocznego świata. Autorka naprawdę mnie nie zawiodła i już nie mogę się doczekać, kiedy będziemy mogli poznać zakończenie całej tej historii. Trzeci tom tej serii powinien pojawić się jeszcze w tym roku, co niezwykle mnie cieszy. Całą serię gorąco polecam!


Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu


Mafijna miłość


            1. "Sny Morfeusza"  2. "Koszmar Morfeusza"  3. "Przebudzenie Morfeusza"