poniedziałek, 20 lutego 2017

Recenzja "Całkiem obcy człowiek" Rebecca Stead

Tytuł: "Całkiem obcy człowiek"
Autor: Rebecca Stead
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 15 lutego 2017
Liczba stron: 321
Moja ocena: 5/6







Emily, Tabitha oraz Bridge przyjaźnią się już od wielu lat i zawsze były dla siebie ogromnym wsparciem podczas trudnych momentów w ich życiu. Ten rok wystawia jednak ich przyjaźń na ogromną próbę, która może zniszczyć wszystko, na co dziewczyny tak ciężko pracowały. Bridge nadal stara się uporać z bolesnymi wspomnieniami związanymi z wypadkiem, z którego ledwo co udało się jej ujść z życiem. Dziewczyna cały czas zastanawia się, dlaczego dostała od losu drugą szansę oraz w jaki sposób może wykorzystać otrzymany dar. Tabitha z kolei to feministka z krwi i kości, która nie pozwoli nikomu wejść sobie na głowę i z każdym następnym dniem staje się coraz bardziej niezależna. Jest jeszcze Emily, która za namową pewnego chłopaka wysyła mu zdjęcia, które niedługo mogą uczynić z jej życia prawdziwe piekło…

„Nie było czarnej linii pomiędzy przyjaźnią a tym, co mogło przyjść po niej. I Bridge nie wiedziała, czy chce przekroczyć tę linię – gdyby taka linia istniała.”  


Dziewczyny kierują się w swojej przyjaźni tylko jedną zasadą – żadnych kłótni. Zadanie to okazuje się jednak trochę trudniejsze, niż wcześniej im się to wydawało, a to co ich łączy zostanie poddane bardzo trudnemu sprawdzianowi. Czy pomimo wszystkiego przyjaciółki będą w stanie wybaczyć sobie popełnione błędy oraz znajdą sposób, żeby odbudować zerwaną więź? Jak wiele trudności ich przyjaźń będzie w stanie znieść? Zarówno Bridge, Emily jak i Tabitha w tym roku stawią czoła niezwykle trudnym sytuacjom oraz będą musiały uporać się z konsekwencjami swoich decyzji. Już wkrótce dziewczyny przekonają się, że dorastanie rządzi się swoimi prawami, a popełnianie błędów jest nieodłącznym elementem tego okresu

„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która przeraziła się tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”

Sherm z kolei stara się za wszelką cenę zrozumieć, dlaczego ludzie po wielu wspólnie spędzonych latach nagle się rozstają i są dla siebie jak niczym obcy ludzie. Chłopak nadal nie potrafi wybaczyć swojemu dziadkowi tego, że zostawił rodzinę oraz pozostawił w jego życiu ogromną pustkę, której Sherm w żaden sposób nie potrafi wypełnić. Z kolei walentynki okażą się dla pewnej dziewczyny niezwykle trudnym dniem, o którym człowiek pragnie jak najszybciej zapomnieć. Czy licealistce uda się uporać się ze swoimi problemami oraz nie pozwolić, by to święto przerodziło się w prawdziwą katastrofę? Czy pomimo wszelkich różnic w wieku oraz pochodzeniu, łącząca wszystkich przyjaźń oraz oddanie będą w stanie pomóc w walce z własnymi demonami?

„[…] miłość jest jak muzyka. Pewnego dnia można ją po prostu… usłyszeć.”

„Całkiem obcy człowiek” to książka skierowana głównie do młodzieży. Jestem jednak pewna, że każdy może z tej pozycji wynieść coś dla siebie oraz wyciągnąć własne wnioski oraz cenne życiowe lekcje. Autorka stworzyła niezwykle piękną oraz pełną uroku historię o zmaganiach pewnej grupy nastolatków, którzy na swojej drodze napotykają wiele przeszkód. Każdy z nich zmaga się z innymi problemami, jednak dzięki bliskości oraz wsparciu najlepszych przyjaciół oraz rodziny bohaterom udaje się z nimi powoli uporać. Kreacja postaci jest na całkiem wysokim poziomie i muszę przyznać, że bardzo szybko przywiązałam się do wszystkich bohaterów. Ich niecodzienne przygody oraz katastrofy niejednokrotnie dostarczyły mi sporo rozrywki.


Przedstawiona opowieść ma również drugie oblicze i chwilami ogromnie wstrząsa czytelnikiem. Autorka pokazała jak brutalna oraz okrutna może okazać się rzeczywistość dla nastolatka oraz z jakimi problemami może mu przyjść się mierzyć. „Całkiem obcy człowiek” pokazuje jak potężna może być siła miłości oraz przyjaźni, dzięki którym nasze życie staje się bardziej pełne. Książka zrobiła na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie i jestem pewna, że w przyszłości z ogromną przyjemnością będę sięgać po kolejne książki autorki. Jeśli macie ochotę na lekką oraz chwilami dającą do myślenia lekturę na jeden wieczór, to ta pozycja jest zdecydowanie dla Was!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu