sobota, 11 lutego 2017

Przedpremierowa recenzja "Piasek Raszida" Brandon Sanderson

Tytuł: "Piasek Raszida"
Autor: Brandon Sanderson
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 15 lutego 2017
Seria: Alcatraz kontra Bibliotekarze, tom I
Liczba stron: 303
Moja ocena: 5/6






Alcatraz Smerdy już od najmłodszych lat wiedział, że jest inny od swoich rówieśników. Chłopiec nigdy nie miał prawdziwego domu, a całego jego dzieciństwo to wieczna wędrówka od jednych rodziców zastępczych do następnych. Alcatraz nigdy nie poznał swoich rodziców oraz nie dowiedział się, dlaczego go porzucili. Tajemnica związana z jego pochodzeniem nieustannie dręczy chłopca i nic nie wskazuje na to, że trzynastolatek kiedykolwiek będzie miał okazję poznać prawdę na temat swoich prawdziwych korzeni. Chłopiec posiada pewien niezwykły dar, czy też raczej niespotykane przekleństwo – wszystko czego chłopiec dotyka od razu się psuje. Każdy jego wysiłek kończy się totalną katastrofą ,a jego niezwykły talent jest źródłem samych kłopotów.

„Mądry człowiek umie wszystko obrócić na swoją korzyść, nieważne jak niekorzystne wydaje się to na początku.”

Pewnego dnia całe życie chłopca wywraca się do góry nogami, gdy w dniu swoich trzynastych urodzin dostaje tajemniczą przesyłkę. Jak się okazuje jest to spadek po jego prawdziwych rodzicach i składa się z tajemniczego listu oraz woreczka piasku. Chłopak jest niezwykle zdezorientowany i nie wie, czy jest to jakiś żart wymierzony w jego stronę, czy też może coś znacznie poważniejszego. Już wkrótce za sprawą pewnego incydentu chłopiec trafia w sam środek nieprawdopodobnych wydarzeń, które uświadamiają chłopcowi, że to co na początku brał za przejaw czystego szaleństwa może okazać się prawdą. Na jego drodze pojawia się zwariowany starzec, który podaje się za jego dziadka oraz oznajmia, że Alcatraz jest w ogromnym niebezpieczeństwie oraz że jest jednym z Okularników.

"- Ach, chłopcze. Ta wojna, którą toczymy...  Tu nie chodzi o pistolety ani nawet o miecze.
- W takim razie o co? O piasek?
- O informacje - odparł.  - To jest prawdziwa władza w tym świecie."

Jak się okazuje ród Smerdy jest jednym z najpotężniejszych ugrupowań buntowników, którzy walczą z tajemniczą organizacją Bibliotekarzy. To właśnie oni dążą do przejęcia całkowitej władzy nad światem oraz stanowią realne zagrożenie dla całej ludzkości. Jak się okazuje, Bibliotekarze ukrywają wiele niezwykle istotnych informacji oraz mamią całe społeczeństwo wpajając im same kłamstwa. Niezwykle cenny piasek, który jest także nazywany piaskiem Raszida zostaje skradziony Alcatrazowi, przez co chłopiec musi wyruszyć wraz ze swoim dziadkiem oraz niezwykle osobliwymi towarzyszami w niezwykle niebezpieczną podróż, od której zależy przyszłość całego świata. Czy trzynastolatkowi uda się odkryć swoje dziedzictwo oraz zapanować nad swoim niszczycielskim talentem?

„Niektórzy sądzą, że autorzy piszą książki, bo mają bujną wyobraźnię i chcą się podzielić swoją wizją. Inni zakładają, że autorzy piszą, bo rozsadzają ich opowieści – a zatem musimy je zapisać w chwilach twórczej propondencji. Obie te grupy zupełnie się mylą. Autorzy piszą książki z jednego i tylko jednego powodu: lubimy torturować ludzi.”

Brandona Sandersona możecie kojarzyć z takich książek jak „Droga królów” oraz „Stalowe serce”. Autorowi udało się podbić serca ogromnej ilości czytelników i zapewne wiele osób zastanawia się, jak „Piasek Raszida” wypada na tle pozostałych jego książek. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to niezwykle ciekawie poprowadzona narracja, w której autor często zwraca się bezpośrednio do czytelnika i niejednokrotnie delikatnie się z nim droczy. Sam pomysł na historię jest według mnie bardzo oryginalny i autorowi udało się go zrealizować w niezwykle interesujący sposób. Brandon Sanderson ma niezwykle lekkie pióro oraz bardzo dobry warsztat pisarski, dzięki czemu czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność.


To, co najbardziej zauroczyło mnie w tej książce to główny bohater, który ma niezwykły talent do popadania w tarapaty. Jego niszczycielskie zdolności, które przez całe jego życie były największym przekleństwem, w chwilach zagrożenia mogą okazać się jednak niezwykle cennym atutem. Już od pierwszych stron z ogromnym zainteresowaniem śledziłam zmagania chłopca i muszę przyznać, że przy nim naprawdę nie można się nudzić choćby przez chwilę. Odrobina dobrego humoru oraz ciekawe zakończenie całej historii czyni tę książkę jeszcze bardziej atrakcyjną. Jeśli macie ochotę na lekką historię pełną przygód, oryginalnych bohaterów oraz szczypty szaleństwa, to ta książka zdecydowanie Was zainteresuje!


Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu


Już wkrótce dalsze przygody Alcatraza!

"KOŚCI SKRYBY"