piątek, 14 kwietnia 2017

Recenzja "Wojny żywiołów. Przebudzenie zmieni: Udręczeni" Michał Podbielski

Tytuł: "Wojny żywiołów. Przebudzenie ziemi: Udręczeni"
Autor: Michał Podbielski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Żywioły
Data wydania: grudzień 2014
Seria: Wojny żywiołów, tom I
Liczba stron: 647
Moja ocena: 5/6





Jest rok 6317. Światem rządziły dotychczas dwa żywioły – ogień i woda. Wszystko jednak wywraca się do góry nogami, gdy następuje przebudzenie nowej, niezwykle potężnej siły, która może całkowicie zburzyć panujący porządek. Agraiel jako mały chłopiec był świadkiem rzezi dokonanej przez Imperium na jego rodzinie oraz sąsiadach. Kierowany ogromnym bólem po stracie najbliższych oraz pragnieniem zemsty Agraiel zaczyna zgłębiać tajniki magii wody oraz ognia i nie mija wiele czasu, kiedy ujarzmia oba tak różne od siebie żywioły. Pewnego dnia mężczyzna decyduje się jednak na krok, który może stać się przyczyną jego zguby. Agraiel za wszelką cenę pragnie okiełznać niezdobytą jeszcze przez nikogo moc Ziemi, która uczyniłaby go jednym z najpotężniejszych magów w Imperium oraz pozwoliła na dokonanie zemsty. Cena jaką będzie musiał za to zapłacić może okazać się jednak zbyt wysoka…

„Krocząc po ścieżce zemsty, łatwo zboczyć z celu i odnaleźć w tym umiłowanie.”

Imperium Koralu od lat jest rządzone żelazną ręką przez Klaudiusza, który słynie z niezwykłej bezwzględności oraz przebiegłości. To właśnie z jego rozkazu w wielu miastach dokonano makabrycznej rzezi na mieszkańcach, a podbite Królestwo Wysokich Stepów prawie całkowicie straciło swoją suwerenność. Klaudiusz zyskuje coraz to większą władzę i dzięki przychylności Pani Wody jego Imperium z każdym następnym dniem staje się coraz bardziej potężne. Imperator opracowuje pewien plan, które może raz na zawsze unicestwić to, co pozostało jeszcze z Królestwa Wysokich Stepów. Jego starannie zaplanowana intryga zostaje jednak przez kogoś przejrzana, a zignorowanie rosnącego tuż pod jego nosem zagrożenia może okazać się przyczyną jego zguby.

„ – W teatrze życia granym ku pociesze bogów. Jesteśmy dla Was niczym! Drewniane kukiełki rzucane w wodę czy w ogień dla zabawy. Bogowie są bezduszni.”

Na odległym Kontynencie Prerii plemię Kherów przygotowuje się do Rytuału Przejścia, które organizowane jest co roku, aby uczcić boginię Airę. Członkowie plemienia na co dzień muszą mierzyć się z wieloma trudnościami płynącymi z faktu, że mieszkają na środku jałowej pustyni, która nawiedzana jest przez wiele niebezpiecznych stworzeń. Pewnego dnia Oblubieniec Airy wraz z kilkoma wojownikami wyrusza na świętą pielgrzymkę do Epicentrum – miejsca zamieszkiwanego przez legendarne oraz niezwykle niebezpieczne stworzenia. Jaki jest prawdziwy cel tej misji? Czy uczestnikom wyprawy uda się przeżyć tę niezwykle wyczerpującą oraz ryzykowną podróż do gniazda potworów? Co tak naprawdę Oblubieniec Airy skrywa przed wszystkimi wojownikami?

„ – […] Nasze człowieczeństwo jest źródłem cierpień naszych pobratymców. Wojny, niewolnictwo, długi, gwałty, zemsty, to wszystko dorobek ludzkości. Dorobek naszego człowieczeństwa.”

W tej książce znajduje się wiele wątków, przez co czytelnik może poczuć się na początku nieco przytłoczony sporą ilością imion do zapamiętania. Nie ukrywam, że sama wpadłam w lekką panikę, kiedy przeskakiwałam tak od jednego bohatera do drugiego nie do końca rozumiejąc o co w tym wszystkim chodzi. Autor wyciąga jednak w stronę swoich czytelników pomocną dłoń oraz umieszcza na samym początku listę wszystkich postaci oraz opisane po krótce pełnione przez nich role. To, co na początku trochę mi w tej książce przeszkadzało przerodziło się z czasem w ogromną zaletę. Bardzo podobało mi się to, że mogłam poznać wiele różnych punktów widzenia oraz nie ograniczać się jedynie do jednego, czy dwóch bohaterów.


To, co również bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie w „Wojnach żywiołu” to niezwykle lekki oraz plastyczny styl Michała Podbielskiego, dzięki któremu czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność. Stworzony przez autora świat niejednokrotnie zachwyca swoją oryginalnością oraz wizjonerskością. Dzięki tej historii choć na chwilę możemy przenieść się do zupełnie innego, wypełnionego magią świata którego ani na chwilę nie chce się opuścić. Czytanie tej pozycji było dla mnie naprawdę niezwykłą przygodą, której przez długi czas nie zapomnę. Jeśli macie ochotę na opowieść pełną magii, intryg oraz zaskakujących zwrotów akcji, to ta książka jest zdecydowanie dla Was! Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję autorowi

Panu Michałowi Podbielskiemu


Wojny żywiołów


1. "Przebudzenie ziemi: Udręczeni"   2. "Przebudzenie ziemi: Powstania"


Strona wydawnictwa: KLIK!
Fanpage wydawnictwa: KLIK!
Fanpage książki: KLIK!